sobota, 29 lipca 2017

Fizjologiczna pianka do mycia twarzy La Roche - Posay


Z marką La Roche-Posay mam pierwszy raz styczność, ale w ostatnim czasie miałam możliwość przyjrzenia się jednemu produktowi z ich asortymentu, a dokładniej piance oczyszczającej do skóry wrażliwej. Zapraszam was na moją opinię o tym produkcie. 

Na początek kilka słów o piance od producenta
Pianka stworzona z myślą o skórze wrażliwej, która wymaga delikatnej pielęgnacji każdego dnia. Formuła o fizjologicznym pH dopasowanym do naturalnego pH skóry oparta została na bazie wody termalnej z La Roche-Posay, a jej aktywne składniki oczyszczające skomponowane dla optymalnej tolerancji. Efekt? Czystsza i odświeżona skóra twarzy bez podrażnień! Produkt nie zawiera mydła, parabenów i barwników.


Składniki: Aqua/Water, Dipropylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Disodium Cocoamphodiacetate, PEG-30 Glyceryl Cocoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Potassium Chloride, Sodium Chloride, Coco-Betaine, Poloxamer 184, Disodium EDTA, Citric Acid, Phenoxyethanol, Parfum/Fragrance.ia: 


Za 150 ml zapłacimy ok. 45 zł. Do kupienia w sklepach internetowych i dobrych aptekach.
Więcej o tym kosmetyku przeczytacie na stronie producenta: pianka La Roche-Posay



Jak zwykle zacznijmy od opakowania. Jest to plastikowa butelka, która jest przezroczysta i została wyposażona w bardzo wygodną pompkę, która dozuje nam idealną ilość produktu. Taką jedną dozą pompki jesteśmy w stanie umyć twarz. Proporcja idealna. Wizualnie również zachęca, ponieważ kolor opakowania jest pięknie niebieski, a więc sam kolor robi swoje. 

Kolejną ważną rzeczą w takiego typu produktach jest zapach. Ta pianka pachnie bardzo delikatnie, lekko kwiatowo, trudno ten zapach określić. Nie pozostaje on długo wyczuwalny na twarzy. Osoby wrażliwe na mocne zapachy mogą być spokojne.

Konsystencja - to rzadki, niebieski płyn, który potem przeistacza się białą i mega puszystą piankę.

Jak się spisała na mojej skórze? Otóż bardzo dobrze i nie ściemniam! Jestem fanką wszelkiego rodzaju pianek, bez względu na przeznaczenie. Najlepszą formą, jak dla mnie, do mycia buzi są właśnie pianki. Zwykłe żele czy inne płyny po prostu mi się znudziły, ale pianki nigdy dość. Pianka tuż po wyciśnięciu na dłoń jest mega puszysta i masując nią twarz delikatnie ją oczyszcza z wszelkich zanieczyszczeń. Moja skóra jest nawilżona, oczyszczona i delikatna w dotyku, już po pierwszym umyciu. Według producenta pianka przywraca fizjologiczną równowagę skóry i nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry. Nie zauważyłam, aby powodowała  nieprzyjemne uczucie ściągania skóry. Nie wysusza, nie uczula, nie podrażnia. Chciałabym jeszcze wspomnieć o jej wydajności. Powyżej wspominałam, że tak naprawdę na jednorazowe umycie twarzy wystarczy jedna porcja pianki czyli jedno naciśnięcie pompki, ale przyzwyczaiłam się do mycia twarzy dwukrotnie i tak też ją stosuję.  Pianka nawet przy takim stosowaniu jest bardzo wydajna. 

Podsumowując: pianka jest delikatna, dobrze oczyszcza twarz z wszelkich zanieczyszczeń oraz nie wododpornego makijażu. Mimo że kosztuje dość sporo, bo ok 45 zł, to można ją upolować znacznie taniej w promocji. Myślę że jeszcze nie raz po nią sięgnę, szczególnie w okresie letnim, gdy moja twarz jest mocno zanieczyszczona.

Ciekawa jestem co sądzicie o takiej formie oczyszczania skóry i czy ta pianka was zaciekawiła?

Pozdrawiam serdecznie :)

17 komentarzy:

  1. Będę się za nią rozglądać ;) Może znajdę ją w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pianki jeszcze nie używałam, ale chętnie spróbuję :) dotychczas miałam już kilka opakowań żelu i kremu do twarzy z la roche posay i bardzo dobrze się u mnie sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremu nie miałam, a;le może kiedyś się i ja skuszę :)

      Usuń
  3. Bardzo lubię pianki do mycia twarzy,
    Ale tej jeszcze nie miałam okazji używać i chyba pora to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubi tą marka, jedna z lepszych aptecznych marek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. obecnie mam tyle przeróżnych myjadeł w zapasach, że jeszcze długo nic mnie nie skusi ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja tak mam z szamponami, że długo mnie nic jeszcze nie będzie kusić :)

      Usuń
  6. Takiej piance bym nie odmówiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam żadnej pianki do mycia twarzy, zwykle są to żele... A konsystencja może być ciekawa, chyba czas na coś zapolować. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też zazwyczaj myję twarz dwukrotnie bo taki mam nawyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten nawyk i tak samo z myciem włosów zawsze dwa razy je myję :)

      Usuń
  9. Lubie marke YR, ale jeszcze tego produktu nie mialam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)