środa, 21 grudnia 2016

Hairvity - suplement diety do włosów wypadających



Dość dawno temu otrzymałam zestaw suplementu diety do włosów wypadających. Z racji tego, że w ostatnim czasie strasznie mi wypadały, musiałam coś z tym zrobić. Z pomocą przyszły niebieskie mi tabletki Hairvity, które stosowałam na sobie, ale czy te tabletki mi w tym pomogły? Jesteście ciekawe? Jak tak - to czytajcie dalej moją opinię :)


Składniki aktywne:
  • L-Cysteina - występuje w keratynie, która jest głównym białkowym składnikiem włosów,
  • L-Metionina - źródło siarki, dzięki której włosy uzyskują blask i tym samym zdrowy wygląd, 
  • L-Lizyna - bierze udział w tworzeniu kolagenu, będącego składnikiem skóry,
  • L-Leucyna - bierze udział w syntezie białek,
  • L-Walina - bierze udział w biosyntezie kwasu pantotenowego,
  • Siarka - dzięki niej włosy uzyskują blask,
  • Biotyna - zwiększa objętość włosów, poprawia kondycję i wygląd włosów słabych oraz łamliwych,
  • Kwas pantotenowy - jest jednym ze składników struktury włosa: występuje w keratynie,
  • Niacyna (witamina B3) - pomaga zachować prawidłowy stan skóry,
  • Witamina C - pomaga w prawidłowej produkcji kolagenu w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania skóry, w tym skóry głowy,
  • Ekstrakt ze skrzypu polnego - działa przeciwłupieżowo i zapobiega wypadaniu włosów. Wpływa także na ich elastyczność i witalność,
  • Witamina A - przeciwutleniacz, który zapobiega wysuszaniu skóry głowy,
  • Ryboflawina (witamina B2) - odpowiada za utrzymanie prawidłowego stanu skóry,
  • Witamina B6 - bierze udział w prawidłowej syntezie cysteiny.

Opakowanie kosztuje ok 59 zł. - 60 kapsułek (36g). Do kupienia prze internet i bezpośrednio na stronie. Możemy je też dostać w niektórych aptekach lub salonach fryzjerskich. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Hairvity - zajrzyj na ich stronę.


Tabletki mamy umieszczone w białym kartoniku z niebieskimi napisami. W środku znajduje się plastikowa butelka, która jest dodatkowo hermetycznie zabezpieczona. Gdy otworzyłam butelkę, aż mnie cofnęło, bo strasznie od nich śmierdziało chemią. Mimo wszystko, skusiłam się na testy, ale przełykając tabletkę czułam w buzi i gardle ten nieprzyjemny zapach i  taki posmak chemiczny. Musiałam popić dużą dawką soku, abym nie czuła takiego dziwnego smaku. Tabletki są niebieskie z dużą literą H - Hairvity. Moim zdaniem ładne, ale mój małżonek strasznie się śmiał, że już w wieku 28 lat, muszę niebieskie tabletki przyjmować hi hi - ma się na żarty, prawda?

Powiem szczerze i przyznam się bez bicia, że nie przyjmowałam ich codziennie. Zdarzało mi się omijać, zapominałam albo nie chciałam obciążać mojego organizmu dodatkową dawką chemii przy antybiotykoterapii. Mimo nieregularnego przyjmowania Hairvity podziałało na mnie. Po jakimś czasie zauważyłam dużo malutkich włosków *baby hair* w miejscach, gdzie wyłysiałam. Powiem szczerze, że zaskoczyło mnie to bardzo i mogę powiedzieć, że jestem zadowolona z efektu, a tym bardziej, że nie brałam ich regularnie, to i tak podziałały. Ponadto moje paznokcie stały się mocne, długie i nawet je zapuściłam. Nie wiem czy ma to jakiś związek z przyjmowaniem tego suplementu. Podsumowując: tabletki haitvity do tanich nie należą, ale warto je spróbować i myślę, że przy normalnym zażywaniu, efekty będą jeszcze lepsze. Czy je polecam? Wychodzi na to, że tak :)


Pozdrawiam serdecznie :)


42 komentarze:

  1. U mnie prawdopodobnie testy przeprowadzi mąż :) ciekawa jestem jak się spiszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mówisz mąż? A to ciekawe...
      Oczywiście daj znać :)

      Usuń
  2. Pisałam o nich na swoim blogu. Nie dość, że nie dały efektów to jeszcze powodowały problemu pokarmowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie tak to jest, że na jednego zadziałają, a drugiemu jeszcze krzywdę zrobią.

      Usuń
    2. Każdy suplement czy lek ma różnorakie działanie na organizmy różnych osób... Tak to już jest, że czasem jak nie spróbujemy, to się nie dowiemy.

      Usuń
  3. U mnie za dużych efektów nie dał ten suplement ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. O, może się nimi zainteresuję. Do sierpnia muszę doprowadzić moje włosy do porządku i chciałabym zwiększyć nieco ich objętość ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęcie nie mam prolemów z wypadającymi włosami :) A jeśli już to tylko pomaga mi wcierka jantar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej wcierce sporo dobrego słyszałam :)

      Usuń
  6. Fajnie, że mimo wszystko zadziałały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię suplementów, ale mam nadzieje, ze efekt utrzyma się na dlugo

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam uraz do takich suplementów, moje włosy nie reagują na nie, lepiej działają wcierki ale fajnie że u Ciebie się sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam wręcz odwrotnie - praktycznie większość takich tabletek działa na mnie :)

      Usuń
  9. hehe niebieskie tabletki :D ja myślę, że u mnie nic by nie zdziałały.... bo jestem odporna na suplementy

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że zauważyłaś pozytywne efekty!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja to się obawiam suplementów :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znałam wcześniej tego suplementu. Chętnie go wypróbuję jak skończę Vitapil :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mają całkiem fajny bogaty skład;) Fajnie że widziałaś efekt, bo u mnie tego typu tabletki długo muszą być przyjmowane bym zauważyła rezultaty.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już prawie kończę pierwszy miesiąc i jeszcze dwa przede mną. Nie opuściłam ani jednego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja łykałam kiedyś Vitapil z biotyną. Muszę przyznać, że efekty były zaskakujące. Miałam sporo baby hair :) Mimo, że przestałam już go łykać to fajnie urosły te nowe włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mi na razie jakoś włosy przestały wypadać - ale zobaczymy co się na wiosnę zacznie dziać:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Już gdzieś czytałam o tych tabletkach :) Na pewno sięgnę po ten specyfik na wiosnę, bo zawsze wtedy mam problemy włosowe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę mieć na uwadze ten suplement :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie spodziewałam się po tych pigułkach jakiś specjalnych efektów a tu proszę jaka niespodzianka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłam ciekawa jak się będzie sprawował ten suplement.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja stosuję biotebal ale chciałbym wypróbować coś innego. Ale oczywiście jeśli tylko dorwę je stacjonarnie w aptece, przez internet nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy produkt :) jednak już tyle biorę witamin i leków, że póki co daruje sobie testy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana!
    Życzę Ci aby te Święta pozostały
    w twojej pamięci na wiele, wiele lat.
    A także co najważniejsze, zdrowia!
    No i oczywiście wszelakich blogerskich sukcesów :*!
    Wesołych Świąt!
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja nie potrafiłam być wtym systematyczna ;<

    OdpowiedzUsuń
  25. Najważniejsze, że sprawdził się u Ciebie- baby hair to bardzo pożądany efekt :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Przydało by się. Moje włosy ostatnio bardzo wypadają.

    OdpowiedzUsuń
  27. Hi, I follow you :) happy days

    http://gozdeninevinden.blogspot.com.tr/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też mam je u siebie w szafce i czekam az nastanie dzień, w którym powrócę do kuracji.

    OdpowiedzUsuń
  29. fajnie, że zauważyłaś pozytywne efekty, przeważnie ja też nie jestem systematyczna w przyjmowaniu suplementów,

    OdpowiedzUsuń
  30. Już którąś pozytywną recenzję tego preparatu czytam, chyba w końcu go sobie kupię

    OdpowiedzUsuń
  31. mam je i jestem ciekawa jak się u mnie spiszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie, że suplementacja tym preparatem sprawdziła się u ciebie :) Nie miałam z nim jeszcze do czynienia :) Pozdrawiam. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. myślę że sięgnę po nie jak skończę obecne suplementa;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)