sobota, 26 listopada 2016

Timotei / szampon intensywna odbudowa / odżywka lśniący blask



Witam! W ostatnim czasie dość opornie idzie mi pisanie. Jakoś brak mi weny twórczej i tak naprawdę nic mi się nie chce. Też tak macie, że odechciewa się wam wszystkiego przez tą ponurą pogodę? No niestety mam troszkę zaległości i teraz przyszła pora, aby się z nimi uporać. Trzeba zakasać rękawy i do roboty!

Dzisiaj prezentuję duet włosowy, albo i nie, bo odżywka jest z innej serii, a szampon z innej. Co nie zmienia faktu, że duet przetestowałam na swoich kłaczkach, ale jak się spisał? To już poniżej - zapraszam serdecznie :)


Szampon intensywna odbudowa
Mieszanka olejku z awokado z Południowej Afryki, olejku z orzeszków makadamia z Australii oraz ekstraktu z pistacji z Iranu. Wszystkie te składniki znane są z właściwości nawilżających zniszczone włosy. Intensywne odżywienie i odbudowa, aby włosy były zdrowe i miękkie w dotyku! Szampon Timotei Intensywna Odbudowa wzbogacony olejkiem z awokado, olejkiem z orzeszków makadamia oraz ekstraktem z pistacji pomaga odbudować powierzchnię suchych i zniszczonych włosów, pielęgnując je i nadając im gładkość. 100% odżywione włosy od nasady aż po same końce. 2x mocniejsze włosy.


Odżywka inte intensywny blask
Róża z Jerycha jest wyjątkową rośliną, która potrafi przetrwać na pustyni bez wody przez wiele miesięcy i odradza się do życia, gdy spadnie deszcz. Wykorzystaliśmy tę niewiarygodną energię i przelaliśmy ją do wszystkich naszych szamponów i odżywek. Odżywka dodaje włosów blasku i odżywia je. Sprawia że stają się miękkie i lśniące.



Oba produkty są w bardzo przystępnych cenach. Koszt waha się w granicach od 6 zł do 9 zł. W zależności od sklepu. Produkty Timotei dostępne są w większości drogerii stacjonarnych oraz internetowych.


Szampon  jak i odżywka mają praktycznie identyczne opakowania. Otwarcie jest typu *press* bardzo wygodne i praktyczne. Wizualnie jest skromne, estetyczne w wykonaniu i ładne. Konsystencja szamponu jest idealna, ani za rzadka, ani za gęsta. Kolor, to perłową biel. Szampon bardzo dobrze się pieni, co mnie ogromnie zaskoczyło. Wystarczy maleńka produktu, aby wytworzyć mega dużo piany, potrzebnej do umycia czuprynki. Pod tym względem jestem bardzo zaskoczona. Szampon bez problemu się spłukuje. Zapach ma słodki, intensywny, ale nie pozostaje wyczuwalny przez dłuższy czas na włosach. W sumie jakoś mi to specjalnie nie przeszkadza.

Jak wspominałam podczas mycia mamy dużo piany, szampon spokojnie się spłukuje. Włosy  podczas mycia są gładziutkie i milsze w dotyku. Nie są poplątane, nie elektryzują się, nie spowodował on łupieżu i bardzo dobrze oczyścił włosy i skórę głowy. Powiem wam szczerze, że czasami te drogie szampony, są nic nie warte, a te tańsze, lepiej się spisują czasami. Tak jest właśnie w tym przypadku, że szampon Timotei rewelacyjnie się spisał i jestem pewna, że jeszcze do niego wrócę. Tym bardziej, że będąc  często w biedronce na zakupach, mijam je w alejce z kosmetykami. Wcześniej jakoś mi one nie po drodze były, ale teraz żałuję, że je dopiero teraz poznałam. Szampon dobrze oczyszcza skórę i włosy, wygładza, nie obciąża ich w żaden sposób i jest w dobrej cenie. Czego chcieć więcej od szamponu? Polecam z czystym sumieniem.

W ostatnim czasie bardzo rzadko używam wszelakich masek czy odżywek do włosów. Daję po prostu odpocząć moim włosom. Ale skusiłam się ponownie na testy dwóch odżywek, jednej z serii Dove, a druga od Timotei. O tej z Dove będzie w następnym poście.

Teraz przyszła pora na odżywkę lśniący blask, która ma za zadanie odżywić je, zapewnić im blask i je zmiękczyć, ale czy coś zostało spełnione z obietnic producenta?

Konsystencja - gęsta, budyniowa, zapach - delikatny, nie drażniący nosa lekko kwiatowy.

Od razu piszę, że praktycznie wszystkie zapewnienia zostały spełnione. Odżywka wygładziła włosy, nabłyszczyła, ale niestety nie wiem czy je jakoś dogłębniej odżywiła, ponieważ moje włosy są w dobrym stanie. Jednak mam nadzieję, że może i odrobinkę tak. Na koniec dodam jeszcze, że odżywka nie obciąża włosów, nie podrażnia, nie powoduje łupieżu i włoski są po niej delikatne i przyjemne w dotyku. Także odżywka znów na plus. Mam nadzieję i zachęcam was abyście spróbowały produkty Timotei ponieważ są tanie, a jakościowo dobre (moim zdaniem). Jak zwykle jestem ciekawa co sądzicie o tych dwóch produktach do pielęgnacji włosów.

Pozdrawiam :)


31 komentarzy:

  1. bardzo lubię odżywki timotei zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś odżywkę Timotei z cudownymi olejkami ale szału nie było i jakoś więcej po tą firmę nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. już dawno nie sięgałam po timotei

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nic z tej serii nigdy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno już nie miałam niczego z Timotei.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam produktów Timotei od lat! :) Może zainteresuję się ich odżywkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzadko sięgam po Timotei ale zapach ich lubię :]
    Mogę Cię prosić o kliknięcie
    TUTAJ?
    Z góry dziękuję :]

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie się niestety ich kosmetyki nie sprawdzają, tylko jeden szampon się fajnie spisuje, z ogórkiem bodajże :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tych dwóch wersji nie miałam, ale kiedyś używałam jakiś szampon Timotei. Nie zachwycił na tyle żeby kupić ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  10. mi te szampony nie sluza juz ich nie kupuje :) tak bywa niestety

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam chyba kiedyś jakiś szampon z Timotei,ale pamiętam jak się sprawował. Natomiast ja już znalazłam swój idealny duet włosowy w postaci szamponu syberyjskiego z babci agafii ub garniera fructis vitamin force fresh i obowiazkowo odżywki nivea diamond volume care :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No słyszałam o tych syberyjskich same pozytywy, a resztę używam sporadycznie.

      Usuń
  12. kiedyś kiedyś ich używałam i byłam na maksa zadwolona!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja mama używa czasem szamponu Timotei ale ja nie za bardzo mogę, bo zaraz mnie łuszczyca atakuje. Odżywkę za to chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. moje włosy nie lubią timotei

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nigdy nie uzywalam zadnego produktu z Timotei :P

    OdpowiedzUsuń
  16. z timotei miałam kiedyś taki duet do włosów blond był fajny:) ale potem przestali go produkować a ja przestałam używać więc oddaliłam się od marki:)

    OdpowiedzUsuń
  17. zapomniałam o Timoteiach ;) teraz mi przypomniałaś... Bardzo lubiłam odżywkę z olejkami i tę z awokado. Może przymierzę się do zakupu

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię szampony i odżywki Timotei :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Od lat nie sięgałam po timotei

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że całkiem fajny duet nam proponuje Timotei. Ja szczerze mówiąc nie pamiętam, abym kiedykolwiek miała jakieś kosmetyki tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej nic nie używałam i żałuję że dopiero tak późno je poznałam.

      Usuń
  21. Dawno nie miałam żadnego produktu tej marki

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj już dawno nie używałam produktów Timotei.

    OdpowiedzUsuń
  23. Szampon lubię, zaś ich odżywek nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę przyznać, że jeszcze z tej firmy nigdy nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba jeszcze nie miałam nic z Timotei. Muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)