środa, 7 września 2016

Ochronny krem do twarzy na słońce / Dax Sun



Pod koniec sierpnia razem z mężem udaliśmy się na kilkudniową wycieczkę do Rzymu. Jak wiadomo w sierpniu są tam ogromne upały i z wielką pomocą przyszedł mi ochronny krem do twarzy od
Dax Cosmetics. Jak się spisał? Tego już dowiecie się poniżej...

Składniki
Aqua, Octocrylene, Isodecyl Neopentanoate, Diisopropyl Sebacate, Lauryl Lactate, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Polymethyl Methacrylate, 4-Methyl Benzylidene Camphor, Ethylhexyl Triazone, Glycerin, Caprylic/ Capric Triglyceride, C14-22 Alcohol, C12-20alkyl Glucoside, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Panthenol, Poliester-5, Dimethicone, Parrafinum Liquidum, Gossypium Hirsutum Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Gossypium Hirsutum Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Xantham Gum, Inulin Lauryl Carbamate, Ethylhexylglycerin, Hydroxyacetophenone, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, BHA, Parfum.



Jak wspominałam powyżej, że w sierpniu byliśmy razem z mężem w Rzymie, ale tak naprawdę nie jest to nasza pierwsza podróż do tego pięknego kraju. Byliśmy w zeszłym roku i wtedy pożałowałam, że nie wzięłam ze sobą żadnego kremu ochronnego do twarzy. Słuchajcie, jaka ja byłam wściekła na siebie. Moja skóra po trzech dniach wyglądała tragicznie. Przesuszona, szorstka, pomarszczona , wyglądała jak u starej baby. Nie wiedziałam czy ją zregeneruję, ale kupiłam krem odżywczy, dobrze nawilżający i jakoś wyszłam z tego, ale nauczka została i nie ruszam się bez takiego kremu do ciepłych krajów.

Od pierwszego dnia zaczęliśmy z mężem stosować ten krem. Z samego rana wklepywaliśmy go w twarz przed upalnym dniem. Krem jest średnio gęsty, o mlecznym zabarwieniu. Bardzo dobrze się rozprowadza na skórze, wystarczy odrobina, a pokryjemy nim całą twarz. Dobrze i szybko się wchłania. Tuż po aplikacji skóra jest wyraźnie nawilżona, mięciutka w dotyku i gładka.

Ale czy faktycznie on chroni skórę? Myślę, że tak ponieważ stosując go przez cały wyjazd, narażałam swoją skórę na konkretne działanie promieni słonecznych, to w efekcie końcowym nie zauważyłam żadnych nieprzyjemnych zmian na skórze.  Moja skóra jest nadal w dobrej kondycji, nawet tuż po powrocie z Rzymu. Czyli krem działał i nie pozwolił zrobić krzywdy mojej skórze.

Podsumowując, krem dobrze nawilża skórę, wygładza i przede wszystkim chroni przed nadmiernym promieniowaniem. Jestem z niego zadowolona i teraz wiem, że bez niego nigdzie nie jadę w ciepłe kraje.

Krem kupimy w wielu drogeriach internetowych jak i stacjonarnych za ok 17 zł.

Pozdrawiam :)


17 komentarzy:

  1. Fajna cena, filtr wysoki :) jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, krem z wysokim filtrem to must have w ciepłych krajach. Dobrze wiedzieć, że te Perfecty dobrze się sprawdza pod względem ochrony i nawilżania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie, filtr SPF50 to kosmetyk obowiązkowy w przypadku wakacyjnych wyjazdów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To dobrze, że krem się spisał. We Włoszech przy upalnym słońcu konieczna jest ochrona skóry własnie wysokimi filtrami. ;)
    Ja w tym roku odwiedziłam Hiszpanię i też 50-tka nie odstępowała mnie na krok.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra ochrona to podstawa :D Też mam ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie wysoki filtr to must have szczególnie w okresie letnim. W pozostałe pory roku wystarczają mi niższe faktory, gdyż nie przebywam za wiele na zewnątrz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja muszę do twarzy mieć właśnie coś z wysokim filtrem ponieważ lekko mi od słonka przyczerwieni się buźka i mam pełno piegów, a przy kremie jest ich o wiele wiele mniej przy nosie szczegolnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najważniejsze, że się sprawdził :).

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie taki filtr to za wysoki, ja przy 15 się już nie opalę haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam jego próbkę sprawdził się idealnie na wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też używam produktów z dużym filtrem. Dax jeszcze nie miałam. Może w następne wakacje...

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny kremik, u mnie akurat słońce wróicło więc też korzystam z duzych filtrów

    OdpowiedzUsuń
  13. To jedna z firm, której nie wiadomo dlaczego.. ale unikam..

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam go kiedyś. Całkiem dobrze się spisał, ale wolę apteczną Ziaję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten krem tyle że z spf 30 mam o nim podobną opinie jak ty , szczególnie podoba mi się to jak nawilża

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)