środa, 14 września 2016

Kobiety bez wstydu - Witold Orzechowski



Dane techniczne książki
Tytuł: Kobiety bez wstydu
Autor: Witold Orzechowski
Liczba stron: 420
Oprawa: miękka
Format: 12,5 x 20 cm
Cena okładkowa: 39 zł
Data premiery: 20.07.2016

Wydawnictwo: EDIPRISSE KSIĄŻKI


Jestem pewna, że większość z Was już słyszała o słynnym filmie jaki miał ostatnio premierę, a mianowicie *Kobiety bez wstydu*. Przechodząc koło bilbordów reklamowych jakoś specjalnie mnie nie on nie kusił ponieważ już mam dość takich komedii. Po prostu znudziły mi się. Ale całkiem niedawno miała miejsce premiera książki Witolda Orzechowskiego i oczywiście nadarzyła mi się okazja do jej przeczytania. Nie wiem czemu, ale książka mnie zaciekawiła, bardziej niż film.

Okładka jest barwna i pozytywnie zachęcająca. Ogólnie mi się podoba i nie mam jej nic do zarzucenia.

Główną postacią w tej książce jest Piotr Rola Kossak, facet który wyjechał do Wiednia do pracy jako kelner. Wśród wystawnego przyjęcia zauważa go bogata profesor Glanz, która jest znanym i lubianym psychoterapeutą. Co się okazuje, Piotr ma w sobie mega dużo uroku osobistego i kobitki ciągnie do niego jak muchy do lepu. Na dodatek jest bardzo przystojny i umiejący słuchać kobiety. Pani profesor zaczyna mieć romans z Piotrem, aż w pewnym momencie proponuje mu zdobycie dyplomu psychoanalityka w weekendowym kursie. Ten na to przystaje i otrzymuje dyplom z wyróżnieniem. Niestety romans dobiega końca i Piotrek udaje się do domu...

W Krakowie otwiera swój gabinet z psychoanalityka i na początku nie ma zbyt wiele chętnych kobiet, ale po jakimś czasie rozchodzi się drogą pantoflową, że jest to wspaniały specjalista. Kobiety szturmują jego gabinet, wyczekują w kolejkach na schodach, ale jak to Piotruś, ma dobre serducho i nie odmówi kobiecie w potrzebie. Wiecie o co mi chodzi? O seks....

Niestety co za tym idzie facet ma potem wiele problemów. Ponieważ nie wolno uprawiać seksu z pacjentkami, ale wynika z tego też wiele dobrego. Piotr ma wiele ciekawych przygód z kobitkami, ale jakich, cicho sza.....

Ogólnie film mnie nie ciekawił, ale książka nawet fajna. Szybko się czytało, jest napisana prostym językiem. Jest to taka lekka lektura na wieczór, przy lampce wina. Przymierzam się do obejrzenia filmu i ciekawe jak wypadnie. Podobno opinie są różne, zobaczymy...

Pozdrawiam :)


14 komentarzy:

  1. Chyba też bym zaczęła od książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jako jedyna w ogóle nie kojarzę ani książki ani filmu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jako jedyna, bo ja również nie kojarzę, ani filmu, ani książki- muszę to nadrobić :D

      Usuń
  3. Film kojarzę, ale o książce nie wiedziałam :) Może przeczytam podczas jesiennych wieczorów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja chyba jednak skuszę się na film choć wcześniej o nim nie słyszałam, dopiero jesienią, w długie wieczory będę miała czas na chwile z książką

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie sięgnęłabym po książkę bo zapowiada się dość ciekawie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo wszystko nie moje klimaty więc na pewno po nią nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam film... nie wiem jak w książce, ale w filmie było dużo niedociągnięć i dziwne zakończenie niektórych wątków, szczególnie na końcu... średnio mi się ten film podobał i raczej nie skuszę się na książkę :D Ale fakt, niektóre sceny były śmieszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym tylko miałam wolny czas,to chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten film został zrobiony na podstawie książki? Czy odwrotnie? :) Szczerze mówiąc w ostatnim czasie mało mam chwil na czytanie, wolę więc oddać się wtedy książkom, z których czegoś pożytecznego się dowiem. Aczkolwiek pozycja, którą przedstawiłaś na pewno fajna na wakacyjny (wciaż w końcu można jeszcze jechać w ciepłe kraje) wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)