środa, 3 sierpnia 2016

Moje nowe ukochane tawułki Arendsa Fanal



Cześć!
Dzisiaj kochani będzie notka o moich ukochanych roślinkach w ostatnim czasie. Jakiś czas temu zamówiłam sobie kilka sztuk tawułek i chciałabym się z wami podzielić moimi poczynaniami w ogrodzie. Mam nadzieję, że lubicie takie posty i zapraszam na oględziny :)

Poniżej chciałam wam pokazać w jakim stanie do mnie przyjechały moje tawułeczki.
Bez ogródek- ich stan idealny! Sami zobaczcie!


/// Tawułki Arendsa to byliny o paprotkowatych liściach, które są efektowną oprawą dla ich intensywnie czerwonych kwiatostanów. Dorastają do 60 cm wysokości z kwiatostanami. Kwitną od czerwca do lipca. ///


Stanowisko - Dobrze rosną na wilgotnym podłożu, np. nad brzegiem stawu, gdzie ich kwiaty i liście stanowią efektowny kontrast dla roślin wodnych, a także w cieniu pod drzewami. Jednak najlepiej rosną w cieniu i półcieniu, mogą też i na słońcu o ile mają dostatecznie wilgotną glebę. Świetnie sprawdzają się też jako rośliny okrywowe lub barwne obramowania rabat i ścieżek.



Swoje tawułki nabyłam w sklepie internetowym Futuregardens. Cena za sztukę ok 15 zł, ale myślę, że warto poświęcić taką sumę za tak okazałego krzaczka :)


Poniżej prezentuje się dekoracyjna kora kamienna, którą użyłam do obsypania rabaty z tawułkami. U nas za worek 25 kg zapłaciłam 17 zł. Ciekawa jestem jakie ceny są w innych rejonach?


A tutaj cały efekt mojej pracy. Tak naprawdę nie wiedziałam do samego końca jakie wybrać obrzeże. Myślałam nad drewienkami, ale mojemu małżonkowi się to nie podoba. Myślałam też nad innymi plastikami, ale są dość drogie i w końcowym efekcie kupiłam najzwyklejsze obrzeże ogrodnicze. Wkopując to obrzeże strasznie się wkurzałam, bo źle się je formuje i postanowiłam, że ostatni raz się na nie skusiłam (dziadostwo moim zdaniem). Co jeszcze - za płytko je wkopałam i efekt mi się średnio podoba, ale myślę sobie, że ziemia opadnie i trochę trawka je przykryje.

Tawułki się przyjęły i dumnie się prezentują. Mam nadzieję, że przetrwają do przyszłego roku w pełnym słońcu. Dodam, że regularnie je podlewam (czasami dwa razy dziennie).

Jak na razie jestem bardzo zadowolona z tych tawułek i powiem szczerze, że jestem mile zaskoczona tym, że przyjechały do mnie takie wspaniałe okazy. Jestem pewna, że moje zamówienia z Future Gardens nie są ostatnie...


I jak wam się podobają roślinki ?

Pozdrawiam :)

29 komentarzy:

  1. wow, masz dobrą rękę do roślin. ja niestety nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w domu tawuły - białą i różową - to już takie dorodne krzaki. Ogólnie moja mama bardzo lubi takie ogrodnicze sprawy i sama rozmnaża tawuły, dlatego mamy ich dość sporo :) Twoja tawułka wygląda bardzo ciekawie, muszę pokazać ją mamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze na białą choruję, zobaczymy. Podsunęłaś mi Natalko pomysł na rozmnożenie :)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie się prezentują :D Też lubię te roślinki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie ma czego kochana :)
      Ale fakt fajnie się prezentują.

      Usuń
  5. pierwszy raz słyszę o korze kamiennej, taka by mi się też przydała do ogródka, a roślinki ślicznie wyglądają:0

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mama uwielbia prace ogródkowe, a ja na razie to lubię tylko oglądać już kwitnące roślinki :D

    W sumie różu to tu nie ma ;) Tak jak pisałam neonowa czerwień i prawdziwy neonowy fiolet ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rośliny wyglądają pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. aż mi się smutno zrobiło, że nie mam żadnych kwiatów w pokoju :< bo w sumie w akademiku moim mega słabo bo strasznie gorąco mam :<

    OdpowiedzUsuń
  9. masz dobra rękę nie tylko do gotowania, jak widać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne są , dostałam od mamy, ale dopiero za rok będę je miała

    OdpowiedzUsuń
  11. pięknie się prezentują - pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tawułki są bardzo efektowne :) Ja sama ich nie mam u siebie, ale znam te roślinki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przegapiłaś nagrodę u http://anaa-anaa-86.blogspot.com/
    Może spróbuj się do niej odezwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, jak się pięknie prezentują. Ja juz nie mogę doczekać się aż będę "urządzać" swój ogródek. Zapisze sobie nazwę tej roślinki, bo podoba mi się, a z moją pamięcią jak będę chciała zakupić to zapomnę jak się zwie :-P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)