piątek, 12 sierpnia 2016

Kryształki czy perełki do kąpieli? Oto jest pytanie...



Cześć!
Zapewne każda z nas lubi różnego rodzaju umilacze do kąpieli typu płyny do kąpieli, kule musujące, esencje lub właśnie takie perełki czy kryształki. Ja ostatnio testowałam i jedne i drugie od Kneipp.

Obie wersje są bardzo fajne, ale które skradły moje serducho czytajcie dalej...


/// Chwila odprężenia podczas codziennej pogoni. Perełki do kąpieli Bez stresu Kneipp® z naturalnymi olejkami eterycznymi z mandarynki i pomarańczy pomagają się odprężyć i poprawiają samopoczucie przy napięciach i stresie. Eteryczne olejki z mandarynki i pomarańczy działają harmonizująco i balansująco. W połączeniu z kojącym działaniem ciepłej wody naturalne olejki eteryczne roztaczają swoje aromaterapeutyczne działanie. ///
/// Specjalna formuła pielęgnacyjna z ureą i naturalnym olejkiem pielęgnującym z pestek marakui chronią skórę przed wysuszeniem i sprawiają, że już w trakcie kąpieli staje się delikatna i aksamitna. Dzięki kombinacji odprężającego zapachu, intensywnego koloru i delikatnej pielęgnacji powstaje wyjątkowe odczucie kąpieli, które działa na ciało i duszę. ///

Składniki
Urea, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Passiflora Incarnata Seed Oil, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol, Parfum (Fragrance), Polysorbate 20, Propylene Glycol, Denatonium Benzoate, Tocopherol, CI 45350, CI 16255.



Powyżej na zdjęciu znajdują się bardzo fajne perełki do kąpieli. Są one jednolitej wielkości w pomarańczowym kolorze. Ich zapach jest mega intensywny i bardzo pomarańczowy. Jest bardzo rześki, a podczas kąpieli szybko się one rozpuszczają, barwią wodę na pomarańczowo i wokół unosi się wspaniały zapach, który niesamowicie relaksuje. Taka saszetka starcza mi na dwa razy. Troszkę szkoda, że takie perełki są w takich małych saszetkach ponieważ, gdy już je otworzę, to potem rozsypują się w łazience. Mogliby pomyśleć o jakimś konkretnym opakowaniu, ale z drugiej strony są fajne, bo wszędzie można je zabrać.

Perełki mnie nie uczuliły, nie wysuszyły skóry, a za to wprawiły w bardzo pozytywny nastrój.
Tą wersję zapachową po prostu ubóstwiam.....


/// Kneipp® Kryształki do kąpieli Totalny relaks zawierają wartościowy olejek eteryczny z melisy indyjskiej oraz ekstrakt z melisy cytrynowej. Rozpieszczają kojącą i odprężającą kąpielą. ///

/// Kryształki do kąpieli Kneipp® zawierają duży udział naturalnie czystej termalnej soli solankowej. Sól ta jest pozyskiwana w jedynej pozostałej w Europie warzelni panwiowej, Salinie Luisenhall, z czystej naturalnej solanki, która na głębokości 460 metrów stale wzbogaca się ze złóż soli mającego 250 milionów lat prastarego morza. Naturalnie czysta solanka jest wolna od chemicznych dodatków i wpływów środowiska. ///
Składniki
Sodium Chloride, Sodium Methyl Oleoyl Taurate, Sodium Carbonate, Cymbopogon Nardus (Citronella) Oil, Melissa Officinalis Leaf Extract, Geraniol, Citronellol, Limonene, Citral, Linalool, Eugenol, Polysorbate 20, Caprylic/Capric Triglyceride, CI 73015.


Z kolei tutaj mamy kryształki do kąpieli. Jak widać na zdjęciu są one w formie niebieskich kryształków. Otwierając opakowanie są lekko zlepione w porównaniu z pomarańczowymi perełkami. Ich zapach jest również bardzo intensywny, ale już nie przemawia do mnie tak jak wersja pomarańczowa. Nie powiem, że jest brzydki, ale jest po prostu inny....

Podczas kąpieli barwią wodę na niebieski kolor, a zapach jest odrobinę lżejszy, niż w opakowaniu. Te kryształki również starczyły mi na dwa razy i nie uczuliły, nie podrażniły i nie wysuszyły skóry, a zapach tak samo intensywnie unosi się w powietrzu.

Podsumowując - moim faworytem stały się perełki pomarańczowe.
Ciekawa jestem, która wersja do Was przemawia?

Produkty marki Kneipp dostaniemy w Rossmannie i innych drogeriach stacjonarnych i internetowych.

Perełki jak i kryształki nie są drogie. Kosztują ok 4-5 zł.

Więcej informacji o nowościach Kneipp znajdziecie na ich stronie internetowej.

Pozdrawiam

30 komentarzy:

  1. Dla mnie super :) Miałam wersję z lawendą i jestem nią oczarowana. Forma jest mi obojętna bo i to i to się rozpuszcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale mi chodziło głównie o zapach.

      Usuń
  2. już za sam wygląd bym chciała je wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chętnie wypróbowałabym i kryształki i perełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mają śliczne kolory. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajne. Na pewno kupię jedne i drugie.

    OdpowiedzUsuń
  6. oj tak, już sam wygląd przekonuje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja dzisiejszą kąpiel umilę sobie Lushem, a potem zabieram się za malowanie paznokci i weeekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lushem jeszcze nie miałam styczności, ale słyszałam.
      A do mnie znajomi przyjeżdżają :)

      Usuń
  8. Kryształki miałam w czerwonej wersji z amarantusem i bardzo dobrze je wspominam :). Mandarynkowe perełki kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wyglądają, a cena jeszcze lepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pokusiłabym się o obie opcje! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubię kupować różnego rodzaju umilacze, ale nie mam za bardzo kiedy ich używać, bo nie mam wanny :p

    OdpowiedzUsuń
  12. A czy oba te produkty calkowicie rozpuszczaja sie w wodzie? Czy podobne sa do soli do kapieli?

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nie mam wanny! :( Ale od dłuższego czasu zastanawiam się nad kosmetykami tej firmy, bo ciekawią mnie właśnie zapachy. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uroki posiadania wanny.. Ja cierpię odkąd mam prysznic! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię olejki z tej firmy więc i to powinnam polubić - bo wannę mam i staram się często brać kąpiele a nie prysznic :P melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to biorę w ciemno oba produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. perełki wyglądają bardziej kusząco, miałam olejki tej marki i były super :)

    OdpowiedzUsuń
  18. miałem takie ciemno niebieskie i całkiem były ok

    OdpowiedzUsuń
  19. Zarówno kryształki jak i perełki są interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie przekonały mnie one.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kuleczki wyglądają zachęcająco i to właśnie je bym wybrała :D


    http://allegiant997.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi bardzo przypadły te perełki. W sumie z jednej strony szkoda, że są w takim opakowaniu. Ale zawsze możemy kupić kilka takich opakowań i zrobić jakiś słoik DIY który będzie służył do ich przechowywania i będą pięknie w nim wyglądać. Dodatkowo w słoiku zmieści się ich dużo. Więc zapas będzie na kilka kąpieli.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Kneippa znam tylko żele i olejki, perełki miałam z Isany, ale z Kneippa pewnie lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. oj pomarańczowe również uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)