piątek, 1 kwietnia 2016

Dwa nietypowe zapachy...



Zapachy, ach te moje zapachy. Moja półka z moimi perfumami już się ugina i znów ostatnio miałam przyjemność, a w sumie może i nie przyjemność, testowania kolejnych dwóch pachnideł. Są to perfumy bardziej cięższe. Wiem, że są osoby, które wprost kochają takie ciężkie nuty, ale ja niekoniecznie, a dlaczego? Czytajcie dalej, moje drogie...


Na pierwszy rzut idzie woda perfumowana Dion By Paris Avenue. Wybierając ten zapach głównie kierowałam się nutami zapachowymi, ale niestety się na nich troszkę przejechałam. Zapach tuż po pierwszym psiuknięciu jest mocno orientralno kwiatowy i ciężki Osobiście wolę lżejsze nuty zapachowe. Do tego ta ciężka nuta jest bardzo dusząca. Niestety zapach kompletnie do mnie nie przemawia, ale co jak co, mega długo utrzymują się na skórze. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, że większość ciężkich perfum dużo dłużej utrzymuje się na ciele. W każdym bądź razie, zapach wylądował u mojej siostry. Ona wręcz przepada za takimi. Jeśli jesteście fankami takich perfum, to ten zapach jest dla Was.


Nuty Górne (Nuta Głowy) : Palisander, Mandarynka, Aldehydy
Nuty Środkowe (Nuta Serca ) : Lak Wonny, Lilia, Ylang-Ylang
Nuty Dolne (Nuta Bazy ) : Drzewo Sandałowe, Ambra, Żywica Styrax


Opakowanie jest proste, ale w tym przypadku mi się to podoba. Atomizer działa bez zarzutu i bardzo sprawnie rozpyla odpowiednią ilość zapachu na ciało.


Sun Sarah to orientalno drzewna kompozycja. zmysłowy i wyrafinowany zapach, nadaje się do romantycznych spotkań jak i do codziennego użytku. Soczyste nuty bergamotki, cytryny, brzoskwini, fiołka, róży, wanilii i piżma.


Te ogniste perfumy są jeszcze gorsze. Nie jestem zbytnio wybredna co do perfum, ale ten delikwent mi podpadł. Zapach od razu jest mega ciężki, porównuję - taki typowo babciny, duszący...

Oczywiście bardzo, bardzo długo utrzymuje się na skórze i nie chce zejść nawet po umyciu nadgarstka. Także trwałość powalająca...


Opakowanie bardzo ładne, zachęcające i głównie dlatego się skusiłam na ich przetestowanie, ale nie wszystko złoto co się świeci.


Atomizer działa bez zarzutu i rozpyla odpowiednia ilość. Skuwka trzyma się solidnie.


Oba zapachy jednak mają coś w sobie i fanki właśnie takich ciężkich perfum będą w wniebowzięte. Do tego oba zapachy są bardzo trwałe i tanie. Cena kształtuje się ok 25 zł, za 100 ml. Jeśli  któraś miałaby ochotę na zakup takich pachnidełek to może zajrzeć na stronę internetową EDP24.

Pozdrawiam :)

27 komentarzy:

  1. Pierwszy raz je widzę. Jak ciężkie to nie dla mnie a już na pewno nie na lato.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mają bardzo przyciągające opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie nie lubię ciężkich zapachów, ale ładne flakoniki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pewna że przypadłyby mi one do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie za ciężkie, ale chętnie powąchałabym

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj niee, nie spodobałyby mi się

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tych zapachów... pierwsze widzę te buteleczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena bardzo fajna :) Ja na razie mam tyle zapachów że hoho :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam sporo, ale tego u mnie nigdy nie za wiele :)

      Usuń
  9. Też nie lubię ciężkich zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz spotykam się z takimi perfumami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bardzo lubię ciężkie perfumy, jestem ciekawa czy by mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  12. jak zawsze jestem ciekawa jak pachną :D wąchałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie ciężkie zapachy są najgorsze ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja lubię świeże, kwiatowe i lekko pudrowe zapachy, więc pewnie bym się z nimi nie polubiła

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj nie dla mnie to już by było za dużo muszę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o nich wcześniej

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)