piątek, 11 marca 2016

Rajstopy w sprayu? Oj Tak - moje ulubione na lato :)



Jakieś trzy lata temu wybierając się na wesele do znajomej nie miałam zapasowych rajstop i wpadłam już w panikę, kiedy na ratunek przyszła mi koleżanka z ciekawym produktem. Mianowicie były to rajstopy w sprayu firmy Hally Hansen. Od pierwszego psiuknięcia na nogi byłam tym produktem zachwycona, ale z biegiem czasu zupełnie o nim zapomniałam. Niedawno sobie o przypomniałam o nich i postanowiłam napisać kilka zdań co o nich dokładnie myślę :)


Rajstopy w sprayu nadają nogom piękną, długotrwałą opalnieznę, jednocześnie tuszując wszelkie niedoskonałości skóry. Zastosowana technologia Long lasting Spary-on Leg Make Up z czerwonymi algami (ekstrakt z palmarii) ujędrnia i wygładza skórę oraz uelastycznia stwardniałe naczynia krwionośne (żylaki). Dodatkowo stymuluje mikrocyrkulację w nogach, dzięki czemu te wyglądają zdrowiej Spray nie pozostawia smug, ewentulane zabrudzenia ubrań, można bez problemu sprać, jednak by uchronić je przed zabrudzeniami należy odczekać z ubraniem się około minuty od użycia sprayu. Rajstopy iedalnie i trwale kryją, pozostawiając skórę jedwabiście miękką oraz deliktanie połyskującą jednak nie ma również problemu z ich zmyciem. Najlepiej robić to przy pomocy wody z mydłem lub żelu pod prysznic. Dla uzysakania lepszego, bardziej intensywnego efektu można wklepywać spray w skórę lub gdy ktoś woli delikatniejszy kolor, bardziej naturalny, można go również wcierać.

NO COLOUR - idealnie dopasuje się dla osób o jasnej karnacji jak i dla tych już lekko opalonych pierwszymi promieniami słońca.


Cena i dostępność
Za całe opakowanie zapłacimy coś w granicach 29 zł. Do kupienia w drogerii internetowej Mistic.


Poniżej efekt na dłoni :)

Mamy wiosnę, a za wiosną zaraz będzie lato i będziemy mogły odkrywać nasze sexy nogi. Jeśli nie jesteście ładnie opalone to takie rajstopy są super rozwiązaniem dla bladziochów. Ja je poznałam kilka lat temu, ale jak wspominałam powyżej, zapomniałam o ich istnieniu. Od niedawna mam okazję takie cudo testować na moich nogach, mimo, że jest jeszcze zimno, to na lato będą jak znalazł. Opakowanie to zwykły spray. Niczym szczególnym się nie wyróżnia. Zapach też nijaki. Przejdźmy zatem do działania. Po zaaplikowaniu preparatu na nogi i wmasowaniu w skórę są one ładnie pokryte i nie tworzą się smugi. Kolor jest lekko brązowy lub beżowy. Zależy jaką mamy opaleniznę, wtedy odcień też jest inny. Najważniejsze, że nie mamy sztucznego efektu. Nie spływają z nóg w gorące dni, nie robią zacieków i plam jak to ma samoopalacz do siebie. Dodatkowym atutem tego preparatu jest to, że świetnie rozświetla skórę i bardzo mi się to podoba. Powiem Wam szczerze, że na lato jest to świetne rozwiązanie na letnie dni. W łatwy sposób możemy sobie zafundować nienaganny wygląd nóg. Ciekawa jestem czy znacie takie rajstopy w sprayu?

Pozdrawiam :)

48 komentarzy:

  1. Nie używam raczej takich produktów, ale fajnie że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że zrobiłaś wpis o rajstopach bo zastanawiałam się nad nimi wielokrotnie w lecie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, a w sumie ciekawa propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie jest efekt. Stosowałam z bielendy oraz avon. Na ten zerkałam w drogerii ale nie zdecydowałam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze z eveline i zobaczymy tamten...

      Usuń
  5. znam ten produkt ale u mnie niezbyt sie sprawdzil, mialam smugi na nogach. Mysle, ze nie mam wprawy do rownomiernego nakladania takiego barwnika w sprayu...
    Obserwuje z przyjemnoscia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakoś nie potrafię zaufać produktowi, ktory ma udawać część garderoby, ale można go zmyć. bałabym się zostawić po sobie ślad na siedzeniu i uwidocznić nierównomierne krycie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, że nic nie zostawia nawet jak się spocisz :)

      Usuń
    2. aaa to koniecznie muszę wypróbować!

      Usuń
  7. Zawsze bałam się, że zrobi smugi, albo będzie wyglądac pomarańczowo na nogach. A tu proszę, niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spotkałam się z tym produktem w kilku sklepach, ale jakoś nigdy mnie nie zainteresował. Z twojego opisu jednak wynika, że może okazać się bardzo przydatny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jakoś nie jestem przekonana do tego produktu, ale może na lato spróbuję, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie trafiłam jeszcze na okazje,żeby je kupić i wyprobowac. Jednak juz nieraz czytałam opinie na temat produktu. Same pozytywne opinie! Dlatego jak kiedys nadejdzie ten czas to z przyjemnością i ja ten produkt naloze na moja bladzizne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. używam ich od wielu lat, gdy były dostępne tylko w internecie na allegro. uwielbiam, widzę że mam jeszcze starą wersje w trochę innej szacie graficznej.

    OdpowiedzUsuń
  12. W zeszłym roku było głośno o tym specyfiku, ja jednak nie byłam do końca przekonana, teraz widzę że nie ma się czego bać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie używałam, ale musze zainwestować w nie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na razie mam Vita Liberata. Chociaż jak nie będę mieć takich funduszy to być może skuszę się na ten :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hmm czuje się zainteresowana

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam podobny produkt z bielendy :)
    nogi o niebo lepiej wyglądają po nałożeniu tego specyfiku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W sprayu nigdy nie miałam. Mam taki balsam kryjący :) Ale dla mnie to ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam, zawsze chciałam mieć, ale boję się, ze mi spłynął ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. fajnie wygląda, mam z Lirene też są super, ale jakoś wolę naturalną opaleniznę

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam jeszcze okazji wypróbować takiego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o tym produkcie pozytywne opinie. Dziękuję, że mi o nim przypomniałaś, bo chciałabym go wypróbować. Mam niestety popękane naczynka na łydkach, mam nadzieję, że jak nadejdą cieplejsze dni, to będę mogła użyć produktu i defekt będzie nieco zamaskowany:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie, że mi o nich przypomniałaś, bo już dawno chciałam je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  23. Będę je testować jak będzie trzeba wystawić nogi na wierzch :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Co tu dużo pisać. Po prostu kocham rajstopy w sprayu.
    Przypominam o rozdaniu, do zgarnięcia kultowy korektor rozświetlający YVES SAINT LAURENT.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nigdy nie używałam rajstop w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie miałam okazji ich używać ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. nie używałam jeszcze, ale podejrzewam że w te wakacje pierwszy po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zastanawiałam się nad tym produktem w poprzednie wakacje, ale w końcu zdecydowałam się na podobny produkt od Bielendy, który również miał ukrywać naczynka i żylaki. Niestety nie spełnił tych oczekiwań. Jestem ciekawa jak ten produkt poradziłby sobie z moimi niedoskonałościami. Być może w tym roku go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie używałam rajstop w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę wypróbować ten produkt :) Może w lato zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie znam, ale ciekawie się zapowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  32. w zeszłym roku kilka razy używałam, teraz na wiosnę znowu sięgnę po ten sposób na nieopalone nogi po zimie. Choć wolę jednak prawdziwą opaleniznę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Slyszalam o tym ale nie mialam okazji wypróbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Tego lata muszę je koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Produkt wydaje się godny zainteresowania jednak ja bałabym się że zrobiłabym sobie tym sprayem jakieś plamy..

    OdpowiedzUsuń
  36. Akurat tych rajstop nie znam. Bardzo polubiłam rajstopy w sprayu marki Eweline.
    :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)