piątek, 6 listopada 2015

Koloruję i czytam bajkę - Kopciuszek


Dzisiaj razem z moją córeczką pragniemy wam pokazać ciekawą książeczkę, którą otrzymaliśmy od wydawnictwa Siedmioróg. Jakiś czas temu dostaliśmy kilka książeczek i z zapałem je testowaliśmy, a raczej moja Majka. Na pierwszy rzut poszła książeczka z serii Koloruję i czytam bajkę (Kopciuszek). Zapraszamy was na krótką prezentację :)


Opis książeczki
Charakteryzując tę serię w jednym zdaniu, należałoby powiedzieć: sprawdzony pomysł i doskonałe wykonanie. Pomysł na interaktywną książkę, w której teksty najpopularniejszych bajek opatrzone są ilustracjami do pokolorowania przez dziecko, nie jest nowy. Funkcjonuje od pokoleń, bo zawsze fascynował i nadal fascynuje dzieci w wieku 4-7 lat. Różnica tkwi w jakości wykonania: pełne uroku teksty, które czyta się lekko i z przyjemnością, urocze i proste ilustracje, doskonale spełniające swoją funkcję wzorów do kolorowania.

Dane techniczne książeczki 
Liczba stron: 16
Oprawa: miękka
Format: A4
Rok wydania: 2011
Dla dzieci w wieku 4-7 lat


Moja córuchna bardzo polubiła się się z tą książeczką. Każdego dnia po powrocie z przedszkola Maja wyciągała pudełeczko na kredki i siadała przy stole i pomalutku kolorowała. Gdy skończyła kolorowanie, mamusia jej czytała bajeczkę. Bardzo fajne są takie książeczki 2 w 1. Taka kolorowanka ma 16 stron i kosztuje ok 4 zł. Myślę, że warto kupić taką książeczkę, zamiast jakiś słodyczy. My tak wolimy, albo książka, albo słodycz i wiadomo, że wybór pada na książeczkę :) Ogromnie mnie to cieszy. Jestem pewna, że jeśli wpadnie nam w oko inna historia z tej serii to z pewnością po nią sięgniemy.

Wasze pociechy jakie lubią książeczki?


Pozdrawiamy :)


20 komentarzy:

  1. Cudo! Uwielbiam Kopciuszka, sama bym sie cuieszyła z takiej książeczki xd Ale pewnie moje chrzesniaki też ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulubiona bajka mojej siostry :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna książeczka :)
    W dzieciństwie chciałam mieć takie wielkie pudło kredek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj coś mi się wydaje że moim siostrzenicą by się spodobały takie książeczki ( chociaż zastanawiam się teraz, dziewczyny tak szybko rosną że co chwila co innego lubią )

    OdpowiedzUsuń
  5. Przypomniały mi się lata dzieciństwa, kiedy kolorowanki to było to, co lubiłam najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas ostatnio kolorowanki z konikami:) malujemy bardzo dużo zwlaszcza teraz kiedy Nela musi być w domku:) księżniczki również lubimy kolorować.i masz racje zamiast czekolady kolorowanka jest dużo duzo lepsza- nie psuje zębów;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadal uwielbiam Kopciuszka :)

    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako dziecko uwielbiałam kolorować :) z resztą jeszcze niedawno kupiłam sobie kolorowankę, tyle że taką dla dorosłych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystko fajnie, ale dlaczego Wdowiec ożenił się z tak okropną babą? :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Julka też już zaczyna powoli interesować się kolorowankami :) Oj ja pamiętam za moich czasów były książeczki-malowanki do której potrzebny był tylko pędzelek i woda. Pod wpływem wody obrazek nabierał kolorów...ciekawe czy są jeszcze takie "malowane-kolorowanki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. urocze, sama bym się cofnęła i pobawiła lalkami albo pomalowała taki zwykle kolorowanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja córka też lubi książki i kolorowanki :)) Teraz mamy kolorowanki dla dorosłych i lubimy razem kolorować :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna sprawa i cena również niska :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Połączenie czytania z rozwijaniem umiejętności plastycznych, genialne! Bardzo mi się taki pomysł podoba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)