środa, 2 września 2015

Nowy cykl postów - książki, które czytam...





Cześć
Co u was słychać? U mnie pogoda się popsuła, wczoraj było upalnie, a dzisiaj cały dzień mżawka pada. Myślę sobie, że to dobrze, bo moje roślinki więdły w mgnieniu oka i nawet intensywne podlewanie nie daje tego efektu co deszczyk. Mam nadzieję, że odżyją.

W ostatnim czasie zaczęłam dużo czytać. Latam często do naszej gminnej biblioteki i wypożyczam coraz ciekawsze pozycje książkowe. Dlatego pomyślałam sobie, że wprowadzę na blogu, taki właśnie cykl postów, gdzie dowiecie się co warto przeczytać, a co nie. Nie będę recenzowała książek, bo jednak na tym trzeba się znać, ale napiszę co myślę w kilku zdaniach o danych książkach. Niebawem na górze pojawi  się zakładka KSIĄŻKI. Dzisiaj z kolei chciałabym zacząć od książki, którą wypożyczyłam w mojej bibliotece. Zapraszam do lektury i czekam na wasze opinie, co myslicie o moim pomyśle i czy będziecie czytały z chęcią takie notki?

Wędrówka Marty - Lee Maureen


Dane techniczne
Tytuł: -Wędrówka Marty
Autor - Lee Maureen
Okładka -Miękka
Format - 13.5x21.5cm
Strony - 304
Rok wydania - 2012 
Wydawnictwo - Świat Książki 

Kobieta o imieniu Marta Rossi mieszka z rodziną w biednej dzielnicy w Liverpoolu. Posiada kilkoro dzieci w tym 14-letniego Joye, który pewnego dnia został przekupiony za kilka szylingów, aby się zaciągnął do wojska. Chłopiec się zaciąga z kolegą Albim i oznajmia to swojej matce. Matka jest w szoku i jednocześnie bardzo przerażona, że straci na wojnie swojego ukochanego syna. Joye trafia pewnego dnia do wojska i wysyła mamie listy. Ta niestety nie umie czytać i prosi swoją najstarszą córkę w pracy, aby ona jej go przeczytała. Ta będąc w pracy pozbywa się matki jednocześnie jej się wstydząc i ją prosi o opuszczenie sklepu.  Przez przypadek całą sytuację obserwuje Kate, która bezinteresownie chce jej przeczytać list. Idą do kawiarni i już od tego czasu się zaprzyjaźniają. Kate czyta listy, które syn przysyła, w ostatnim liście Joy informuje mamę, że chyba wracają z wojny do domu, ale on się nie zjawia. Jakiś czas później matka się dowiaduje, że jej ukochany syn nie żyje. Zginął na froncie, gdzie dowódca nie powinien go tam posyłać. Chwilę później Marta się dowiaduje, że będzie miała kolejne dziecko, ale to i tak nie załata dziury w jej sercu. Od tej pory Marta porusza niebo i ziemie, aby się wszyscy dowiedzieli, że nie powinni pobierać nieletnich chłopców do wojska. Postanowiła na piechotę ruszyć do Londynu do premiera i powiedzieć mu o tym co myśli osobiście. Po drodze spotyka ją wiele przygód...

Książka na samym początku była ciekawa i chętnie wracałam do jej czytania. Nawet poruszyła mnie historia Marty i podziwiam jej siłę woli i jej wytrwałość. Jednak tuż pod końcem jakoś zaczęła mnie męczyć i nie chciałam jej czytać dalej. Może dlatego, że nie przepadam na wojennym historiami. Mimo wszystko się uparłam i dokończyłam ją czytać. Ogólnie książkę czyta się lekko i jest ona napisana prostym językiem. Dla osób lubiących wojenne historie polecam :)

Zapomniałam wspomnieć, że do tego zainspirowała mnie Wera (Marzenka), którą serdecznie pozdrawiam :*

Pozdrawiam Natalia :)


23 komentarze:

  1. Książka wydaje się być interesująca :) Chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam wojenne historie, więc bardzo chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo bardzo ciekawie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama ma tę książkę i nawet byłam jej ciekawa, ale za wojennymi historiami nie przepadam, więc chyba odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapowiada się ciekawie. Ja akurat jestem na etapie czytania naprawdę świetnego kryminału :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i ja po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie również wczoraj upał, noc - nawałnica, poranek średni jednak później cudowna pogoda:)
    Widzę, że mamy podobny pomysł na nowe wpisy. Wpisy Książki Bąbelka u mnie obrosły kurzem, od jakiegoś czasu w roboczych wisi książkowy wpis. Może wreszcie się za niego zabiorę.

    A co do książki to wydaje się ciekawą pozycją:)

    OdpowiedzUsuń
  8. pomysł świetny, tym bardziej, że jestem molem książkowym :D może coś mi się spodoba :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja aktualnie czytam "Jak robić dobrze" . Pouczająca książka, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że wprowadziłaś taką serię:) Zbliża się powoli jesień, więc szukam inspiracji na chłodne wieczory :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio narzekam na brak czasu...książki leżą i leżą :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ją lubię, jak i wszystkie książki Pani Lee ;) a ja wojenne książki uwielbiam :)
    Czekam na kolejne książkowe posty, może podpatrzę u Ciebie jakieś godne polecenia pozycje, których jeszcze nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam, ale z chęcią bym przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam. Ja teraz czytam od Paullny Simons "Dzieci Wolności"

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie znam tej ksiązki. Kategoria wojenna raczej słabo mnie interesuje, choć wątki miłosne pojawiają się tam często.
    Też zawsze piszę kilka swoich słów o książce. Sama nie wiem czy zdradzać główny wątek czy nie.
    Cieszę się, że zainspirowałaś się do stworzenia tego typu wpisów:)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam właśnie za wojennym klimatem ale kto wie. Może bym się wkręciła:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm chętnie bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. kiedys mialam post miesieczny o ksiazkach ktore cytalam , ale jakos juz go nie pisze ....

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię czytać bo to mnie relaksuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)