środa, 6 maja 2015

Laura Collini, Toilet Soap, Hemp oil & Marine alge


Opis produktu
Peelingujące mydło w kostce z olejkiem konopnym i algami morskimi. Mydło skutecznie złuszcza martwy naskórek i poprawia ogólną kondycję skóry. Doskonale myje i masuje ciało. Jest produktem przeznaczonym do skóry suchej i wrażliwej. Zawarty w nim olejek z konopi głęboko nawilża i regeneruje naskórek. Produkt idealny do codziennej pielęgnacji ciała.


Składniki
Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Palm Acid, Parfum, Sodium Chloride, Chondrus Crispus, Cannabis Sativa Seed Oil, Palm Kernel Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, CI 77891.


Cena i dostępność
Takie mydełko waży 100g i możemy je kupić za ok 6,90 zł np. w sklepie internetowym econopie.pl. Myślę, że cena jest ok. Nie jest, ani za tanie, ani za drogie. Takie w sumie w sam raz :)


Mydełko mieści się w kartonowym pudełeczku. Kolorystyka jaka na nim dominuje to biel z zielenią i oczywiście listkiem z konopii. Samo opakowanie przyciąga wzrok, a tuż po otwarciu pudełeczka, ukazuje nam się białe mydełko ze sporymi wypustkami masującymi, a w którym są zatopione chyba algi? Na wierzchu mydełka widnieje wytłoczony napis Laura Collini. Gdy po raz pierwszy zobaczylam to mydło, to skojarzyłam tą nazwę z pewną marką kosmetyczną Laura Conti, ale to są dwie różne marki. Mydełko z wyglądu jest bardzo ładne i efektowne, dzięki tym swoim wypustkom.


Mając malutkie rączki nie przepadam za mydłami w kostce, ponieważ nigdy mi się nie mieszczą w dłoni, ale takie owalne mydła lepiej się u mnie sprawdzają. Mimo wszystko nie jestem zwolennikiem myjadeł w kostkach. Wolę zdecydowanie te drugie, w płynie. Ale wracając do tematu, to mydełko nie podrażniło, ani nie wysuszyło mojej skóry. Nie jestem do końca pewna czy nawilżyło dłonie, ponieważ zazwyczaj po umyciu rąk wklepuję z automatu krem czy balsam do rąk. Napewno krzywdy mi nie zrobiło, a czy rzeczywiście masuje? Raczej ten masaż traktujmy z przymrużeniem oka. Uważam, że to bardziej chwyt marketingowy, niż prawdziwe działanie peelingujące. Według mnie najlepsze są zdzieraki cukrowe i tyle. Nic ich nie przebije. Zapach tego mydełka jest leciutko ziołowy, ale ładny. Nie podrażnia noska, a wrażliwcy mogą spać spokojnie, ponieważ mydełko jest nadzwyczaj delikatne i dokładnie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Uważam, że ten kosmetyk jest dobry, ale jak wspominałam, wolę myjadła w płynie. Mimo wszystko fajnie coś nowego przetestować :) Ciekawa jestem Waszego zdania na jego temat.

Mydełko otrzymałam dzięki:

38 komentarzy:

  1. Nie pogardziłabym takim mydełkiem :D Mnie również ta firma się kojarzyła się z inną :P
    Myślę, że kiedyś je wypróbuję przy okazji robienia zamówienia na tej stronie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firma jest zupełnie inna bo Econopie, a to ich marka.
      Tak samo z tą co mi się skojarzyła firma inna i marka Laura Conti.

      Usuń
  2. mimo wszystko, cena wysoka nie jest więc mogłoby się znaleźć w mojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie się prezentuje, bardzo fajna cena, przy najbliższej okazji na pewno się na nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda fajnie ale za mydełkami w kostce raczej nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śmieszne ma te wypustki, ale też wolę mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda bardzo ciekawie i zachęcająco, ale ja też wolę jednak mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ale śmieszny produkt :)) szkoda, że takie drogi z ciekawości może nawet bym się skusiła, ale rzadko sięgam po mydła ze względu na wysuszenie ciała

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale super wygląda to mydełko!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale ma czadowy wygląd;) i dobra cena;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jakoś wolę mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda jak to z Oriflame :) fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super kształt! :D
    pozdrawiam
    http://typical-writers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam tego mydełka, ciekawie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się nietypowy kształt tego mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z mydłem peelingującym spotykam się po raz pierwszy i też traktuję je jako chwyt marketingowy.

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę, pierwszy raz widzę takie mydełko. Wygląda bardzo fajnie i gadżeciarsko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba uległam temu chwytowi marketingowemu, bo ciekawam tego mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo lubię mydła w kostce :))) pewnie to bym też polubiła :))

    OdpowiedzUsuń
  19. ja preferuje mydła w płynie jak coś :) a peelingi to tradycyjne

    OdpowiedzUsuń
  20. preferuje mydła w płynie jak coś, a peelingi tradycyjne

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda interesująco - działanie peelingujące jak na mydełko też dość nietypowe!;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie wygląd bardzo zachęca, ciekawy. :)

    http://talkative-blogs.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. lubie mydła w kostce tym bardziej jak nie są kańciaste :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze mydełko bardzo ciekawe i wręcz kusi tą swoją innością :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś podobne mydełko, ale te wypustki szybko się zdarły ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba mimo wszystko pozostanę przy żelowych mydłach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mydełko jest bardzo ciekawe dzięki wypustkom ale jednak do mycia ciała wolę płynną wersję.

    OdpowiedzUsuń
  28. SUPER - uwielbiam mydła w kostce - koniecznie chcę je mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O kurczę, ale ma śmieszne te wypustki ;))
    Ja jednak wolę mydła w płynie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)