poniedziałek, 2 lutego 2015

The One, Oriflame, kolejny lakier do paznokci



Jak wiecie w zeszłym tygodniu otrzymałam od Oriflame kosmetyki na konkurs, ale i nie tylko. Dla mnie również znalazł się pokaźny zestaw kosmetyków. Dosłownie identyczny jak na zdjęciu konkursowym. Od pierwszego spojrzenia wpadł mi w oko ten oto bordowy lakier. Już na drugi dzień pomalowałam sobie nim pazurki.

Efekt jaki wyszedł po dwóch warstwach jest moim zdaniem bardzo ładny. Taki z lekka elegancki i tajemniczy. Bardzo, ale to bardzo mi się kolor spodobał. Zazwyczaj nie przepadam za ciemnymi kolorami na moich kołkach, ale czasami są wyjątki.


Lakier kosztuje ok 24 zł w cenie regularnej, dostępny jest u konsultantek Oriflame, ale również on line, na stronie producenta.


 Dokładna recenzja znajduje się tutaj. Jeśli macie ochotę przeczytać jak się dokładniej ta seria lakierów sprawuje, to zachęcam do poczytania :)


Ciekawa jestem czy wam się spodobał ten odcień?

Poza tym zachęcam do wzięcia udziału w moim konkursie, gdzie jest on również do zgarnięcia. 
(KLIK)

Pozdrawiam Natalia :)



33 komentarze:

  1. Rzeczywiście świetny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie odcienie czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor fajny, ale szkoda, że nazwy nie podałaś...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor bardzo ładny, ale lakiery tej firmy są u mnie spalone ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorek ma śliczny, mam podobny z Eveline i bardzo często go używam.

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor zdecydowanie dla mnie, jednak nie lubię lakierów z oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam kolor pistacjowy czy jasna zielen jak ktos woli z tej serii i jestem tez zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam tamtą pistacje i przyznam jest fajna ;)

      Usuń
  8. hm... czasami lubię takie odcienie a czasami nie :):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor ciekawy ale ja nie czuję się w takich odcieniach dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. fakt te lakiery sa godne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kilka lakierów z Oriflame, ale jakoś szczególnie mnie nie zachwyciły, mało trwałe ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)