czwartek, 19 lutego 2015

Całkiem słodko i przyjemnie...


Producent nam obiecuje, że...
Masło zostało wzbogacone o olej winogronowy o właściwościach nawilżających, ochronnych i przeciwstarzeniowych. Dodatkowa zawartość ekstraktu z malin oraz betainy wyraźnie poprawia wygląd skóry, nawilża ją i wzmacnia. Masło kompleksowo pielęgnuje ciało, aktywnie regeneruje naskórek, uelastycznia go, przywraca mu wyjątkową miękkość i gładkość. Intensywny zapach soczystej maliny poprawia samopoczucie i nastraja pozytywnie. Podaruj swojej skórze owocową pielęgnację i uczyń swoje ciało pięknym, pachnący, zmysłowym i bardzo apetycznym.


Składniki
Aqua (water), Butyrospermum Parkii (Shea Butter),  Caprylic/Capric Trigliceride, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Glycerin, Cyclopentasiloxane, Propylene Glycol, Rubus Ideaus (Raspberry) Fruit Extract, Betaine, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Sodium Steraoyl Glutamate, Citric Acid, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Ethylhexylglicerin, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Limonene, CI 17200 (Acid Red 33).

Moja opinia
Jak na masełko przystało mieści się ono w plastikowym pojemniczku z odkręcanym wieczkiem. Większość maseł posiada takie opakowania, więc nie ma udziwnień. Moim zdaniem samo opakowanie zachęca do zakupu ponieważ grafika jest utrzymana w bardzo dobrym stylu. Różowy kolor i malina na opakowaniu budzą wyobraźnię oraz ciekawość człowieka. Masełko ma średnio gęstą konsystencję, ale nie jest ona za rzadka i nie spływa podczas aplikacji. Uważam, że mogła być ciut gestsza. Zapach jest bardzo słodki, ale powiem wam, że prawdziwego zapachu maliny w nim nie uraczycie. Co prawda jest on bardzo ładny i przyjemny oraz bardzo długo się utrzymuje na ciele, ale maliną nie pachnie. Raczej jakimś słodkim deserkiem. Aplikując je wieczorkiem na ciałko, masełko bardzo szybko się wchłania, przy czym fajnie nawilża skórę na ciele. Nawilżenie utrzymuje się przez długi czas, a skóra jest delikatna i miła w dotyku. Dodatkowo nie uczula i nie podrażnia. Muszę jeszcze napisać, że w moim przypadku jest mało wydajne. Ponieważ idzie mi spora ilość na ciałko, a codziennie się nim smaruję i muszę z przykrością stwierdzić, że już widać dno. Jestem kochani zadowolona z tego masełka ponieważ dobrze nawilża skórę, nie podrażnia i dba o moje zmysły zapachowe, a wydajnością się nie przejmuję ponieważ mam wtedy szybszą okazję wypróbować coś nowego :)

PLUSY
Dobrze nawilża
Piękny słodki zapach
szybko się wchłania

MINUSY
Mało wydajne moim przypadku

Pozdrawiam Natalia :)

43 komentarze:

  1. Już od dawna mam na jakieś chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z racji tego zapachu chętnie bym je wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam je ostatnio w Rossmanie i chyba się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szczerze mówiąc liczyłam, że zapach będzie soczyście malinowy :) wtedy bym bez wahania pobiegła do sklepu i go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam w zapasach brzoskwiniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię słodkie zapachy do ciała :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam wersję wiśniową - bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda trochę, ze nie jest to soczyście malinowy zapach.. musiałabym powąchać na żywo i może bym się zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś sobie go wypróbuję, szczególnie za ten piękny zapach;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam teraz w kolejce tyle mazideł że raczej się na nie nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fakt już samo opakowanie zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo kuszące szkoda ze ma parafine;(

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go w wakacje, świetnie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam na niego ochotę, ale na razie zapasy balsamów mam spore ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie smarowidła :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię masełka do ciała. Myślałam już, że zapach prawdziwej maliny mnie przyciągnie, a tu nic :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurde muszę się w końcu skusić na te ich produkty! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę że jak na drogeryjne masło wygląda całkiem nieźle .

    OdpowiedzUsuń
  19. Opakowanie bardzo zachęca do użycia :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurcze mam na nie ochotę a tym bardziej, że mam masełko do ust też malinowe i super pachnie i działa :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wygląda jak budyń truskawkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że w składzie jest parafina więc się nie polubimy. Po parafinie na ramionach strasznie mnie zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie kuś, mam ochote od dawna

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie ich zapachy są odrobinę zbyt słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię masełka do ciała - szczególnie słodko pachnące. Szkoda, że to masełko jest mało wydajne.

    OdpowiedzUsuń
  26. Sam wygląd kusi do kupna :) A skoro jeszcze dobrze nawilża skórę - to tym bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakos mnie nie kusi, sama nie wiem dlaczego... Może to ta parafina?

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja od jakiegoś czasu mam chęć je wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj już sobie wyobrażam ten wspaniały zapaszek!

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie dla mnie, nie kupuję balsamów z parafiną :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam masełko tej firmy arbuzowe i bardzo dobrze się u mnie spisuje, nawilża i zostawia gładką skórę na dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mmm.. Zapach bardzo zachecajacy:-) lecz szkoda ze niepachnie typowa maliną ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj mojej Adze by się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam peeling wiśniowy i był boski:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Masełko wygląda naprawdę bardzo przyjemnie :) Ja jednak od maseł wolę balsamy - oczywiście jeśli stan mojej skóry na to pozwala. Bielendy jeszcze nie miałam, teraz używam masła The Body Shop i cudowanie działa na moją skórę. Mimo dość solidnej konsystencji jestem mu w stanie wiele wybaczyć, nawet to, że nie wchłania się jakoś ekstremalnie szybko :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)