poniedziałek, 17 listopada 2014

Panna Cotta, ale nie do jedzenia :)




Pełen aromatu balsam do ust o zapachu o zapachu włoskiego deseru Panna Cotta i delikatnym, pastelowym odcieniu. Wyjątkowo aromatyczny, a zarazem o wysokich walorach pielęgnacyjno - odżywczych ochronny balsam do ust. Bogata formuła oparta o wosk mikrokrystaliczny i doskonałej jakości emollienty wzbogacona pantenolem i allantoiną oraz kompleksem witaminowym utrzymuje usta w perfekcyjnej kondycji, pielęgnując i jednocześnie chroniąc. Znakomicie zabezpiecza delikatny naskórek ust przed utratą wilgotności i jędrności. Błyskawicznie przynosi ulgę spierzchniętymi przesuszonym ustom, a wspaniały aromat włoskiego deseru zachęca do częstego korzystania…


Składniki balsamu
Paraffinum Liquidum, Microcrystalline Cera, Hydrogenated Polyisobutene, Paraffin, Panthenol, Allantoin, Phenyl Trimethicone, Aroma, C 30-45 Alkyl Methicone, Silica Dimethyl Silylate, Lauryl PEG/PPG 18/18 Methicone, EthylhexylMethoxycinnamate, Tocopheryl Acetate, Propylparaben, Retinyl Plmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, [+/-] Mica, Silica, Tin Oxide, Triethoxy Caprylylsilane, Calcium Aluminium Borosilicate, CI 15850, CI 77491, CI 77891, CI 47005, CI 61565, CI 60725.
Cena, dostępność
Koszt takiego balsamu do ust to zaledwie 4 zł. Uważam, że cena jest bardzo niska. Tak naprawdę to nie mam pojęcia, gdzie możemy go dostać prócz internetowego sklepu Beautik.
Po przetestowaniu
Balsam mieści się w zwykłym, czerwonym  normalnym sztyfcie. Sztyft jest w kolorze lekko różowym, a jego zapach hmm... jest słodki i faktycznie zalatuje mi delikatnie tym deserkiem. Jednym słowem zapach jest bardzo przyjemny i słodkawy. Konsystencja pomadki jest ok, ładnie się sunie po ustach i nie mazi się. W smaku jest już nieco gorzej bo czuję chemiczny posmak. Nie bardzo mi się to podoba, ale cóż nie można mieć wszystkiego naraz. Pomadka nawilża usta, ale ich napewno nie regeneruje. Natomiast przynosi ulgę spierzchniętym ustom i delikatnie je zabezpiecza przed utratą wilgoci. Zaliczam ten balsam do średniej klasy, ale mimo wszystko sobie go zostawiłam za jego piękny zapach i używam go w domu. Trzymam go pod reką w torbie z rzeczami dla małego i często po niego sięgam w ciągu dnia. To tyle co mam do powiedzenia na jego temat :)

PLUSY
Piękny zapach
Delikatnie nawilża
Przynosi ulgę spierzchniętym ustom

MINUSY
Chemiczny posmak

Pozdrawiam Natalia :)

39 komentarzy:

  1. podoba mi się to hasło "od tego deseru nie utyjesz" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że czuć chemiczny posmak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapach ciekawy, ale ten chemiczny posmak może być trochę odstraszający, tym bardziej że wczoraj zakupiłam w pełni naturalne pomadki Sylveco i już czuję jaką mają przewagę nad resztą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem niesamowicie ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie desery - słodkie do bólu ale nie powiększające tyłka.

    OdpowiedzUsuń
  6. cena przystępna, dobre nawilżenie, chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. może i ja się na nią skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ale widziałam te smakowite zapachy w sklepie. Nie lubię jednak chemicznego posmaku.. nie trawię i zazwyczaj jej nie zużywam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak chemiczny posmak to odpada... Nie lubię takich :( ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm lubię panna cotta jako deser, ale nie wiem czy skusiłabym się na balsam do ust ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. parafina pierwsza w składzie.. nigdy w zyciu bym nie kupila :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem fajny się wydaje, ten chemiczny posmak może by się dało zdzierżyć jeśli nie jest zbyt intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wolę jednak naturalne pomadki do ust..

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię ten deser, wiec podejrzewam, że mimo tego posmaku chemicznego skusiłabym się na nią... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. pewnie wkurzałby mnie ten posmak chemiczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. może jeszcze tak zmienią skład, by "posmak" był mniej chemiczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cena rzeczywiście na duży plus, jednak dostępność mnie zniechęca. A szkoda bo uwielbiam słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hahaha ostatnio robiłam panne cotte! czekoladową :)) Ale szkoda z tym posmakiem chemicznym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Brałabym w ciemno gdyby nie ten posmak ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Na szczęście nie potrzebuje :)
    Póki co mam zapas na dłuższy czas tego typu pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. sama bym się skusiła za taaką cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba wolę bardziej działające szmineczki : p

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda ze chemiczny posmak bo z takiego boli mnie brzuch ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten chemiczny posmak, to jednak czasem spory minus :

    OdpowiedzUsuń
  25. nie wiem czy polubiłabym się z tą pomadką, używam teraz wazelinek floslek

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale nazwali fajnie. Przyznają, że mogłabym się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. oj szkoda, że ma chemiczny posmak...

    OdpowiedzUsuń
  28. Wydaje się ciekawy, choć chemiczny smak trochę nie przekonuje ;) Może kiedyś przy okazji, na razie mam zapas takich ochronnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię wszelkie pomadki do ust - fakt tania więc może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Musi mieć piękny zapach - szkoda, że ten chemiczny posmak wszystko psuje :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Skoro ma chemiczny posmak, to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. nie lubię chemicznego posmaku więc raczej bym się nie skusiła

    OdpowiedzUsuń
  33. myślę, że ten chemiczny smak by mi przeszkadzał :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)