piątek, 14 listopada 2014

Jak dla mnie bubelek....

Kupiłam go sobie jakiś czas temu pod wpływem niskiej ceny bo zapłaciłam za niego w promocji zaledwie 7,90 zł. Pomyślałam, że na pewno będzie fajnym zdzierakiem bo tyle osób go zachwalało, ale niestety nie każdemu dogodzi i tak jest w moim przypadku, nie dogodził mi...

Avon, Planet Spa, Perfectly Purifying- głęboko oczyszczający peeling do twarzy
Od producenta kilka zdań
Odkryj detoksykujący i odświeżający rytuał znad Morza Martwego i obudź nim swoje ciało.
Głęboko oczyszczający peeling do twarzy dogłębnie oczyszcza skórę, złuszcza martwy naskórek pozostawiając uczucie gładkości i świeżości. Stosuj na wilgotną skórę twarzy. Masuj twarz kolistymi ruchami. Dokładnie spłucz. Stosuj 3 razy w tygodniu. 
Peeling dostępny jest praktycznie w każdym katalogu Avon. Z dostępnością nie ma problemu ponieważ jest dużo konsultantek wokół, ale i przez neta można zamówić na ich stronie :) 

Składniki peelingu :)
Poniżej konsystencja, praktycznie niewidoczne i niewyczuwalne drobinki ścierające.
Co ja o nim myślę?
Otrzymujemy 75 ml peelingu w zwykłej szarej tubce z otwarciem na klik. Czyli jak dla mnie norma i jednak jest to najlepsze rozwiązanie. Samo opakowanie mi się średnio podoba bo nie lubię szarego koloru w opakowaniach kosmetycznych, ot takie moje dziwne, widzi mi się. Peeling ma barwę mleczno białą o dość gęstej konsystencji. Jak dla mnie jest to wielki plus, lubię treściwe i gęste mazidła. Samo nakładanie przebiega ok, ale ścieranie naskórka przebiega dziwnie. Mazi się i roluje na buzi, a kiepsko ściera naskórek. Skóra po nim jest moim zdaniem nie do końca oczyszczona i jednak wrócę do swojego ukochanego peelingu z Bingo Spa, który porządnie zdziera naskórek. Wtedy wystarczy, że zastosuje go raz w tygodniu, a nie jak tutaj producent zaleca aż trzy razy. Z drugiej strony się nie dziwię jak praktycznie bark drobinek złuszczających. Z tego peelingu nie jestem zadowolona i muszę go komuś podarować, może siostrze? Dobrze, że nie dostałam żadnego uczulenia po nim. Plusy też jednak ma, a mianowicie sliczny zapach, który jest charakterystyczny dla tej serii kosmetyków. 


Jednym słowem już go nie kupię i wolę dołożyć drugie tyle, ale będę wtedy zadowolona  z efektów :)

PLUSY
Ładny zapach
Gęsta konsystencja
Nie uczula

MINUSY
Słabo ściera naskórek
Dziwnie się roluje podczas masowania

Pozdrawiam Natalia :)

43 komentarze:

  1. ja miałam maseczkę z tej serii i była ok ;) ale równiez mnie nie zachwycila;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już całkowicie niemal zrezygnowałam z avonowskich kosmetyków/..

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam kiedyś i tak samo mnie nie zachwycił :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z Avonu używam jedynie płynów do higieny ;p Na resztę szkoda mi kasy, bo z kazdym rokiem coraz gorsze te kosmetyki ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam i raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Avon trochę za bardzo perfumuje kosmetyki... szkoda,ze ten peeling to bubel...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie przepadam za kosmetykami Avonu, ale miałam kiedyś jakiś peeling i był całkiem w porządku, mimo to szału nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam raczej tylko peelingów enzymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że słabo ściera, ale i tak znalazłabym dla niego ewentualnie inne zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam go, ale też by mi nie podpasował, bo ja lubię mocne gruboziarniste peelingi. :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam tylko kosmetyki z serii Bali Botanica i były całkiem nie złe, ale na ten peeling się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja po ostatniej przygodzie z Avonem się zraziłam do ich produktów...

    OdpowiedzUsuń
  13. avon nie ma dobrych kosmetyków wg mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię takich produktów , jedyny jaki mam w swojej szafce to pasta z ziaja do oczyszczenia twarzy :-) Teraz zamiast peelingów używam kwasów Ziaja do złuszczania twarzy. Jestem już po dwóch zabiegach i widzę , że twarz dobrze reaguje na ten zabieg.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam z tej serii maseczkę i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam z tej serii maseczkę i była całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię maseczkę oczyszczającą z tej serii ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, dlatego do Ciebie nie trafi. Ja, tak jak koleżanka Kasia, aktualnie złuszczam się pastą Ziaji oraz kwasami ZSK :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś miałam z tej serii maseczkę i lubiłam ją jednak teraz nie kusza mnie opisy w katalogu ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakoś nie ufam kosmetykom z AVONU, dla mnie istnieją tylko perfumy z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do avonowskich produktów do twarzy, no i jak widać ten peeling potwierdza, że moja niechęć jest słuszna :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie peeling ma porządnie drzeć skórę a nie miziać ją tylko 3 granulkami na krzyż. Avonu napewno nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też lubię zapach tej serii :) ale jak wiadomo, niestety to nie wszystko. Szkoda, że peeling nie zdał u Ciebie egzaminu.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziwoląg jakiś, co ma złuszczać a tego nie robi...

    OdpowiedzUsuń
  25. mam go, też mi nie podpasował, ale dam mu jeszcze szansę i zacznę używać regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. mama mnkupila ale jeszcze nie maialm czasu uzywac

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam ale widzę ze nic nie straciłam. Ten peeling który ja mam z soraya jest dużo lepszy niż to mimo ze nie kosztował mnie wiele ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja to prawie zupełnie nie znam produktów Avonu, jedynie żel pod prysznic ostatnio poznałam / a i kiedyś jakiś płyn do kąpieli miałam/;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam coś do pielęgnacji z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja z tej marki, w sumie lubię tylko pomadki i tusze:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też za bardzo go nie polubiłam ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że słaby. U mnie avon się nie sprawdza, moja skora jakoś nie lubi tych produktów ;pp

    Obserwuje ;) Czekam na więcej ciekawostek ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie niestety Avon uczulał i kosmetyki do twarzy z Avonu u mnie nigdy się nie sprawdzały :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam go i jakoś mnie nie przekonał. Szkoda, że słabo złuszcza :(

    OdpowiedzUsuń
  35. To ja podziękuję :) jestem na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Te wszystkie firmy wysyłkowe typu Avon czy Oriflame... kojarzą mi się z tandetą. W sumie może i słusznie, bo pielegnację mają nie najlepszą.

    OdpowiedzUsuń
  37. Faktycznie widać mało tych drobinek ściernych.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)