wtorek, 17 czerwca 2014

Peeling solny rumianek i imbir od Green Pharmacy

 Witam
Dzisiaj będzie o fajnym zdzieraku od Green Pharmacy o zapachu rumianku i imbiru. Bardzo mi on przypadł do gustu, zapraszam po więcej szczegółów.

Opis produktu
Naturalne kryształki soli. Oczyszczanie, pielęgnacja, orzeźwienie, aromat, relaks dla ciała i zmysłów. Delikatne złuszczanie naskórka, poprawa mikrokrążenia. Gładka i miękka skóra. Ekstrakt z rumianku łagodzi, pobudza regenerację. Ekstrakt z imbiru poprawia ukrwienie, chroni młodość skóry.
Testowany dermatologicznie. 
Składniki dla zainteresowanych
Sodium Chloride, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Ceteareth-20, Silica, Parfum, Tocopheryl Acetate, Chamomilla Recutita (Camomile) Extract, Ziniber Officinale (Ginger) Root Extract, Coumarin, CI 19140, CI 15985.
Cena i pojemność
Peeling kosztuje coś ok 13 zł za pojemność 300 ml.

Dostępność
Możemy go kupić w wielu drogeriach i aptekach.
Po przetestowaniu na moim ciele
Peeling mieści się w porządnym, plastikowym opakowaniu z odkręcanym wieczkiem. Bardzo wygodne i stabilne. Bardzo lubię takie szerokie opakowania bo zazwyczaj je po umyciu dodatkowo wykorzystuję np na spinki dla mojej córki. Zapach jest bardzo intensywny, wyczuwam zdecydowanie rumianek i delikatnie imbir, ale zapach średnio przypadł mi do gustu. Konsystencja jest drobnoziarnista, bardzo gęsta i zwarta co jest wielkim plusem. Wygodnie się ją nakłada na ciało i masuje. Samo działanie jest zadowalające. Dobrze się go aplikuje i szoruje ciałko drobinkami solnymi. Podczas masowania nie rozpuszcza się tylko jest na swoim miejscu. Fajnie wygładza i ściera martwy naskórek. Dodatkowo nie zostawia tłustej i lepkiej warstwy na ciele co również w nim plusuje. Peeling jak dla mnie jest bardzo wydajny i jak za tą cenę to warto się na niego skusić. Jedynie co mnie w nim drażni to jego zapach. No cóż każdy ma jakieś swoje ulubione zapachy. Ten do moich z pewnością nie należy. Ale za działanie to ok, po wysuszeniu ciała wklepuję dodatkowo jakieś masełko lub balsam i zapach znika, więc to nie problem. Podsumowując, jestem z niego jak najbardziej zadowolona.

PLUSY
Niska cena
Pojemność
Działanie
Nie zostawia tłustej i lepkiej warstwy

MINUSY
Jak dla mnie zapach 

Pozdrawiam Natalia :)

 

44 komentarze:

  1. dużo plusów ;) bardzo fajny peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytałam już o nim wcześniej i zamierzam kupić jak tylko moja "pelingowa kolekcja" będzie się kończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powoli denkuję peeling od Green Pharmacy, ale cukrowy, w dodatku różany i jestem zachwycona :) Powyższy też mi się podoba, ale zapach mnie także nie przypadłby do gustu ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie go używam, u mnie też świetnie sprawdza się.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny , sama być się skusiła na ten peeling.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy ale peelingi ciekawią mnie od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam peeling herbaciany z GP i ten też zapachem nie grzeszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może być fajny, tylko ja właśnie lubię jak kosmetyk ładnie pachnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. o innym zapachu bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ten peeling, właśnie go denkuję - dla mnie zapach jest faktycznie jakiś dziwny, no i działanie - wolę większe zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajną ma konsystencję :) nigdy nie miałam kosmetyków GP

    OdpowiedzUsuń
  12. Skład nie dla mojej skróty, ale wygląda apetycznie. I pewnie też tak pachnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam złe doświadczenia z solnym peelingiem. Szczypał mnie niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam, ale wygląda zachęcająco

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. na tyle plusów to myślę,że zapach szło by wytrzymać :) fajnie, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  16. z GP miałam tylko na razie szampon, który nie przypadł mi do gustu ale może peeling wypróbuję;)

    Obserwuję (dzikuska26)
    zapraszam do mnie
    http://swiatdzikuski26.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze chciałam wypróbować jakiś peeling z green pharmacy :-)
    Zapraszam do mnie : http://www.monaa-beauty-monaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam teraz kilka peelingów na stanie ale może i na GP kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  19. przechodziłam koło niego w Naturze,ale jednak wybrałam coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze, że nie pozostawia tłustej warstwy :) muszę sobie go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten peeling od jakiegoś czasu gości w mojej łazience. Jestem z niego bardzo zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Kuszący, mi się wydaje, że zapach przypadłby mi do gustu :) Co prawda bardziej wolę te " słodkie " odmiany, ale raz na jakiś czas i solny używam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubie peelingi ale tego jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się fajnie, ale mnie pewnie zapach też by się nie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ma bardzo fajne opakowanie i ciekawą konsystencję, szkoda tylko, że zapach średni :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dobrze ze skład bez parabenów i innych nie potrzebnych rzeczy.......na to zwracam duza uwage;) poza tym fajna konsystencja;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam i nie pasował mi. Przede wszystkim wole cukrowe bo ziarno grubsze a druga sprawa no tennn zapach dla mnei nie do ogarneicia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawy, będę musiała zwrócić uwagę na produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że zapach ci się nie spodobał ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam z nim jeszcze do czynienia. Jak dotychczas wśród moich peelingów do ciała króluje ten domowy, z cukru, kawy i oliwki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam każdy rodzaj peelingów a ten przekonuje mnie swoją konsystencją ! :)
    Obserwuję i liczę na rewanż :*
    http://goldxcherriex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ostatnio kupiłam mamie wersję różaną tego peelingu, mam nadzieję, że będzie z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Na pewno kiedyś wypróbuję jakiś ich peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Peelingu solnego póki co nie posiadam - ale na jakiś będę musiała sie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Też takie słoiczki po zużyciu kosmetyku wykorzystuję jako pojemniki na różne drobiazgi:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten zapach by mi przeszkadzał...

    OdpowiedzUsuń
  37. Wygląda całkiem nieźle, aczkolwiek imbir.. oj nie dla mnie. Kiedyś go lubiłam zarówno jeść, jak i zapach mi nie przeszkadzał, ale jakoś się zraziłam.

    OdpowiedzUsuń
  38. Również go testowałam i mi podobnie zapach nie przypadł do gustu:) Ale działanie jak najbardziej ok :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)