czwartek, 27 kwietnia 2017

Moje wiosenne marzenia i plany dotyczące perfum czyli Daisy / Mont Blanc / Davidoff / Bruno Banani/ Roberto Cavalli itp...


Jak wiecie moje drogie Panie, że jestem maniakiem perfumeryjnym i tak co jakiś czas sobie planuję moje zakupy zapachowe. W zeszłym roku kupiłam kilka nowych sztuk, ale z tego wszystkiego nawet wam nie pokazałam swoich zakupów, ale postaram się teraz na bieżąco was informować. Dzisiaj przedstawiam kilka ciekawych propozycji na które zwróciłam szczególną uwagę w internetowej perfumerii. Ciekawa jestem czy coś was też zainteresuje. Zapraszam na wizualizację :)


Pierwszy zapach, który bym chciała sobie sprezentować to MONT BLANC LADY EMBLEM
Na początek myślałam o 30 ml, które kosztują ok 78 zł. 

Drugi zapach, to już znany i lubiany DAVIDOFF COOL WATER
Tutaj już raczej myślę o 100 ml, które kosztują ok 80 zł. Także cena i pojemność fajna. 


Trzecia propozycja to MARC JACOBS DAISY. Ma on kilkanaście fajnych propozycji, ale ta jakoś mi się wydaje najciekawsza. 
Ta wersja jest dość droga, bo za 50 ml zapłacimy ok 180 zł, ale od czasu do czasu można zaszaleć.
Czwarta wersja to dość powszechne BRUNO BANANI, ale ja jeszcze ich nie miałam w swojej kolekcji dlatego skuszę się na 60ml, które kosztują ok 80 zł, bo 20 ml myślę, że nie warto kupować...
I ostatnia już piąta propozycja to ROBERTO CAVALLI PARADISCO AZZURRO
W tym przypadku myślałam nad 30 ml (122zł), bo jak na pierwszy raz nie ma co szaleć.
I to chyba na tyle. Zobaczymy co wyjdzie z moich zakupowych planów czy zakupię choć połowę tego co wam pokazałam. Nie powiem, bardzo bym chciała, ale czas i fundusze pokażą. Na pewno się wam pochwalę na blogu lub instagramie. Ciekawa jestem moje kochane, które perfumy najbardziej was zaciekawiły? Dokładne nuty zapachowe tych perfum znajdziecie w perfumeri.pl. Czekam na wasze komentarze z niecierpliwością!

Pozdrawiam :)


wtorek, 25 kwietnia 2017

Rose Care / Różany krem do twarzy od Bielendy


Oj jak zimno na dworze! Jak ja chcę już cieplutką i słoneczną wiosnę..

Dzisiaj kochane przychodzę do was z recenzją różanego i lekkiego kremu do twarzy z różanej serii, którą całkiem niedawno wypuściła Bielenda na nasz rynek. W całej tej serii jest kilka produktów, a tymczasem zapraszam na moją opinię o kremie.

Krem różany nawilżająco-łagodzący dla cery wrażliwej Rose Care Bielenda - przeznaczony jest do pielęgnacji twarzy o cerze wrażliwej i delikatnej ze skłonnością do nadwrażliwości. Idealny zarówno do samodzielnego stosowania, jak też pod makijaż. Dla lepszego efektu można go stosować na SERUM RÓŻANE z linii ROSE CARE, która w naturalny sposób dba o wymagający naskórek.
Jak działa?
Krem różany nawilżająco-łagodzący dla cery wrażliwej Rose Care 50ml Bielenda to formuła skutecznych składników pielęgnujących czyli szlachetnego OLEJKU Z OWOCÓW RÓŻY, nawilżającego KWASU HIALURONOWEGO i antyoksydacyjnego KOMPLEKSU WITAMIN C+E o działaniu przeciwstarzeniowym. Składniki te chronią przed negatywnym działaniem zanieczyszczeń środowiska. Preparat w formie lekkiego kremu nawilża i odświeża. Zmiękcza naskórek, chroni przed utratą wody i nadmiernym przesuszeniem.
Efekt
Cera twarzy maksymalnie nawilżona, gładka i ukojona. Naskórek satynowej miękkości i promiennego dziewczęcego blasku. Wyraźnie świeża i młodsza.
Jak stosować?
Rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu nanieść niewielką ilość kremu. Dokładnie rozprowadzić i wmasować. Do codziennego stosowania.
Krem jest dostępny w wielu drogeriach stacjonarnych jak i internetowych. 
Koszt słoiczka o pojemności 50 ml to ok 16 zł.


Słoiczek z kremem mamy umieszczony w biało różowym kartoniku, które jest szczelnie ofoliowane. Sam krem jest w szklanym słoiczku. Jest ono wykonane z masywnego szkła, a wieczko jest plastikowe. W praktyce jest bardzo wygodne w użytkowaniu, a i z wyglądu jest przyjemne dla oka. Konsystencja jest dość rzadka, ale nie stanowi to najmniejszego problemu z jego aplikacją na twarz. Szybko się wchłania i gładko się rozsmarowuje. Zapach jest naprawdę bardzo delikatny. Niby jest to krem różany, ale mocnego zapachu róży, tutaj nie uraczymy. Dla osób wrażliwych na mocno perfumowane zapachy będzie idealny.

Krem jest dedykowany głównie osobom, które mają wrażliwą cerę. Ja jestem posiadaczką normalnej cery i moje odczucia po głębokim przetestowaniu są dość pozytywne. Jak wspominałam powyżej krem dobrze i szybko się wchłania. Nie robi tłustej warstwy, nadaje się jako baza pod makijaż. Dość fajnie nawilża skórę i ją wygładza. Nie wyskoczyły mi żadne pryszcze, nie uczulił, ani nie podrażnił mojej skóry. Tak naprawdę jest to bardzo dobry i lekki krem nawilżający dzięki, któremu nasza skóra staje się rozpromieniona i dobrze nawilżona. Jedyne co mogę się czepić to mało różany zapach, ale wybaczam mu ze względu na to, że jest on dedykowany dla wrażliwców. Ja ogólnie jestem bardzo zadowolona z kremów do twarzy od Bielendy. Jeszcze żaden mi nie zrobił krzywdy i ciekawa jestem co wy o nim sądzicie. Ja jestem jak najbardziej na tak, a wy?

Więcej o produktach Bielendy poczytacie na ich stronie :)


Pozdrawiam  serdecznie :)